28.12.2015

Podsumowanie roku 2015

Jak co roku warto podsumować pracę i wydarzenia, które w mniejszym lub większym stopniu wpływają na funkcjonowanie Naszej firmy. Część firm może się również z Nimi utożsamić, mając podobne doświadczenia na swoim koncie, więc dla Nich również jest ten post. Post jest również dla tych wszystkich, którzy w tym roku mieli z Nami kontakt, bo właśnie w Nim są zarówno podziękowania jak i różne sugestie odbioru rzeczywistości z Naszej strony.

Dziękujemy wszystkim klientom i partnerom biznesowym, którzy w tym roku Nas wpierali i  z którymi bardzo miło Nam się współpracowało, którzy dodawali Nam energii i pozwalali się rozwijać i móc wykazać się swoimi umiejętnościami i wieloletnim doświadczeniem, ale także tym którzy oczekiwali od Nas niemożliwego, bądź zachowywali się w stosunku do Nas  nieuczciwie lub zadaniowo, bo dzięki Nim kształtujemy Nasze podejście do zawodu, wprowadzamy wiele konkretnych i nienaruszalnych zmian w Naszej firmie. Zmiany mają także uzmysłowić stałym i potencjalnym klientom, że architekt krajobrazu ma sporo do powiedzenia i warto go szanować, bo przy późniejszych pracach robionych przeciwko niemu - wszystkie problemy wychodzą i to tylko kwestia czasu kiedy potrzebny będzie 'ratunek'.


Dziękujemy również osobom, które tworzyły w tym roku z Nami te najtrudniejsze tematy, osobom które dawały z siebie wszystko, poświęcały swój czas, chciały się uczyć i wyróżniały się zaangażowaniem, na których Pracownia Aranżacja mogła liczyć w każdej nawet najbardziej zaskakującej sytuacji, i dzięki którym wiele spraw w tym roku odniosło sukces. Dziękujemy, że tworzyliście z Nami tak ciekawe przestrzenie i aranżacje, i możecie być z Nich dumni razem z Nami. Ale dziękujemy także tym, na których się zawiedliśmy, bo przynajmniej wiemy czego tolerować w przyszłości nie możemy i nie będziemy. Tylko na tym tracimy i wprowadza to niepotrzebne stresujące sytuacje, które odbierają Nam motywację i dobrą pozytywną energię do działania. Skoro komuś nie zależało na tym, abyśmy byli zadowoleni ze współpracy, to dlaczego Nam ma na tym dalej zależeć aby 'zadowalać' drugą stronę, bez doceniania Naszego wysiłku, zaangażowania, starań i inwestowania swojego cennego czasu i pieniędzy w takową współprace? Dla Nas współpraca to wysiłek i zaangażowanie obu stron i dążenie do wspólnych celów, z korzyścią i zadowoleniem obustronnym, a jeżeli ktoś uważa, że coś ugra Naszym kosztem tylko zyskując na swoją korzyść – nie ma po co szukać z Nami współpracy. Jeżeli chce wyciągnąć od Nas informacje, które pozwolą mu zarobić, Naszym kosztem, to Nasze drogi nigdy nie będą spójne.

Podsumowując ten rok, był to jeden z najcięższych do tej pory lat, które na szczęście zostały przyćmione i wynagrodzone kilkoma bardzo wartościowymi dla Nas wyróżnieniami. Dni były dla Nas za krótkie, przez ponad siedem miesięcy chodziliśmy już na ‘doładowywanych’ życiowych bateriach,  ale daliśmy wspólnie radę. 

A czym możemy się w tym roku pochwalić? 

Oto lista najważniejszych dla Nas wydarzeń z tego roku:
- wygrany konkurs projektowy Inspiracje – Aranżacje, na aranżacje stoiska na targach Gardenia w Poznaniu, wraz z pięcioma innymi firmami z całego kraju.
- wywiad z Mają Popielarską i wystąpienie w jednym z odcinków programu „Maja w ogrodzie”
- Otwarcie realizacji projektu wykonanego przez Pracownię – Bałtyckiego Parku Miniatur w Międzyzdrojach
- wyróżnienie realizacji ogrodów i indywidualna sesja fotograficzna na kilku z nich
- zostanie ambasadorem marki nawozów Happy Garden, który serdecznie polecamy
- Anna Ryplewska jako juror w ogólnopolskim konkursie Dobry Design 2015
- udział w szczecińskim dużym wydarzeniu – konferencji Insiration Day Show
- udział w wielu szkoleniach branżowych i okołobranżowych, które równie mocno na Nas wpłynęły
- udział w kilku ogólnopolskich konkursach
- realizacje kilku dużych terenów, na bazie wykonanych przez Nas  projektów
- wykonanie kilku bardzo urozmaiconych i rozwijających projektów, niektórych udostępnionych publicznie i przedstawionych w prasie.

Niepowodzeń nie będziemy opisywać, bo było ich w tym roku naprawdę dużo, ale może w przyszłości uznamy je za korzystne, bo jednak wszystkie trudne doświadczenia z tego roku bardzo dużo w Nas zmieniły i wzmocniły Nas jak nigdy przedtem. A jak to się mówi – co Nas nie zabije to Nas wzmocni, więc głowa do góry i do przodu, mamy jeszcze dużo wyzwań przed sobą i liczymy, że życzliwe Nam osoby będą Nas w nich wspierać i Nam dopingować, umożliwią Nam rozwijanie się (bez celowego podcinania skrzydel), i właśnie im życzymy samych udanych dni i sukcesów w kolejnym Nowym Roku, a wszystkim innym - mądrości i zmiany własnego życia, a nie chęci zmieniania Naszego. My wiemy do czego dążmy, 'powinności' i 'manipulacje' zalecamy kierować do kogoś innego. I tak jak na powyzszym zdjeciu - wspinamy sie dalej mimo przeciwnosci, w naszym wlasnym zyciowym kierunku!

Juz nie mozemy sie doczekac kiedy rok 2015 uznamy za zamkniety. Jeszcze tylko 4 dni!
a jak u Was z podsumowaniami? wszystko przeanalizowane?

27.12.2015

konkurs "swiec sie"

Zapraszamy do glosowania na Nasze zdjecia w konkursie "swiec sie". Glosy mozna oddawac TUTAJ
Zdjecia oddaja Nasze spojrzenie na swiateczne miejskie aranzacje. Czesc z nich pojawila sie rowniez na blogu, i tym samym zdjecia zwrocily na siebie uwage i mieliscie okazje juz sie z nimi zapoznac.

Liczymy na Wasze glosy.
Kazda osoba moze oddac codziennie 5 glosow po zarejestrowaniu sie na stronie, 2 glosy przez oddanie glosu na facebooku, oraz 10 glosow wysylajac sms.

Zagladnijcie na strone glosowania a tam wszystkiego sie jeszcze dowiecie :-)

25.12.2015

architekt krajobrazu / projektant - zawód w którym się nie pracuje

W związku z odbywającymi się świętami i wypoczynkiem w wolnym czasie, akurat możemy poruszyć temat związany z pracą, w której się rzekomo 'nie pracuje'. Mając na myśli 'pracę bez pracy' skupimy się tym razem na postrzeganiu zawodu architekta krajobrazu, czy wszelkich innych zawodów projektowych (w tym także grafików), jako zawodów, w których się przecież 'nie pracuje', bo lubi się to robić, bo jest to pasja, więc nie ma się znaczenia ile się temu czasu poświęca.

Od długiego czasu temat ten miał się pojawić na łamach bloga, ale teraz wydaje Nam się on właściwy, szczególnie kiedy dobiega koniec roku, bowiem zarówno wspólnicy, klienci jak i osoby z Naszego otoczenia, uważają, że prowadzenie firmy projektowej wiąże się jedynie z ciągłym czasem wolnym, z życiem i utrzymywaniem się z przysłowiowego 'powietrza', a wielogodzinna praca przy komputerze całymi dniami i nocami, wykonanie projektów, poprawek projektów, kosztorysów, nadzory nad realizacjami, spotkania z inwestorami, współpracownikami, telefony, maile, wszelkie tematy związane z logistycznym rozplanowaniem terminów realizacji, realizacja projektów w terenie, zamówienia materiałów do zleceń, nadzór pracowników, bieżące aktualności lub wydarzenia związane z branżą, stały rozwój, poznawanie nowości rynkowych, to przecież zdaniem wszystkich - zajmuje tylko 5 minut dziennie. Resztę czasu architektowi krajobrazu zajmuje leżenie :)

Twórcze prace niestety tak mają, że są uważane za prace, w których się nie pracuje :) 

Zapewne nie jeden projektant zna słowa: 
- 'przecież to dla Pani/ Pana chwila' (oczywiście :) ) 
- 'za dużo biorą Państwo zleceń, przecież z Naszego zlecenia utrzymają się Państwo' (ależ oczywiście..szczególnie jeżeli inwestor przedłuża termin oddania zlecenia do kilku miesięcy, a w każdym miesiącu firma musi dokonywać wszelkich opłat)
- '50zł powinno Pani/Panu wystarczyć za ten projekt' (oczywiście.. szczególnie że praca będzie wykonywana od min. 10h wzwyż (nie wliczając dojazdów i czasu odbytych spotkań), więc ile wyszłoby za godzinę wykonanego zlecenia? 5zł, czyli mniej niż najniższa krajowa?
- 'zrobi to Pan/Pani na jutro' (oczywiście.. szczególnie że wszyscy inni inwestorzy również chcieliby na jutro, a po otrzymaniu zlecenia już się nikomu tak nie spieszy a my mamy przecież ciągle wolne, więc jak to możliwe że nie zrobimy na jutro :) ), 'przecież może to Pani/Pan zrobić jeszcze raz, zrobić to lepiej, zrobić to szybciej' (oczywiście... szczególnie że doba ma tylko 24h). 

Z tymi i wieloma podobnymi zdaniami zmagają się wszyscy projektanci w swoim otoczeniu zawodowym i osobistym. Wielokrotnie znamy opinie innych firm projektowych, które muszą zmagać się z tymi samymi bądź podobnymi zdaniami i opiniami związanymi z projektowaniem.

Jest to bardzo krzywdzące, tym bardziej ze względu na ilość pracy jaką architekt krajobrazu wykonuje na co dzień. Po wielu latach w tej branży nie robi to już na Nas żadnego wrażenia, raczej zastanawia Nas za każdym razem, czemu ludzie opiniują czyjąś pracę nie widząc jak ona naprawdę przebiega każdego dnia. Najbardziej zrozumiałe w Naszym kraju są zawody korporacyjne - przychodzenie na określoną godzinę do pracy, wychodzenie o właściwej porze i na tym wszystko się kończy. Te zawody są rozumiane, bo mają sztywne, hermetyczne struktury. 

Zawód architekta krajobrazu związany jest z terminami, pogodą, etapowością zlecenia bądź ciągłością wykonywanych prac, tematyką inwestycji, zależnością współpracy z innymi firmami, trudnością zlecenia. 
W sezonie praca trwa praktycznie nieprzerwanie, bo sezon jest krótki a wszyscy chcą zdążyć przed zimą. Ciężko wówczas powiedzieć, że jest to zawód w którym się nie pracuje. Pracuje się więcej niż na kilku etatach, a mimo to dla większości osób i tak jest to za mało.

Ale czy to Nam przeszkadza? Nam nie, bo jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Gorzej z otoczeniem, które jest zdziwione, że ich oczekiwania co do Naszej pracy i wolnego czasu są zupełnie inne, że ocenianie pracy projektanta/architekta jest znacznie wyższe niż się wydaje i gdyby projektanci wyceniali pracę na godziny to nikt by z nich nie korzystał mimo tego że cena byłaby wreszcie adekwatna co do ilości wykonanej pracy. Wykonujemy czasami 'najtrudniejszą' pracę, przed wejściem na teren wykonawców, dzięki czemu wszyscy są przygotowani na wszelkie późniejsze trudności które mogą na terenie wystąpić, ale mimo to i tak mało kto to docenia.

Chętnie w nowym sezonie zajmiemy się ogromem nowych, ciekawych zleceń i na pewno wykonamy te zlecenia, bo przecież same się nie wyczarują :) My w swojej pracy pracujemy. Jeżeli są projektanci, którzy tego nie robią to chętnie poznamy ich tajne umiejętności 'nie pracowania i zarabiania na tym braku pracy' :)

Zaczarowanych świąt dla wszystkich i wyczarowania wspólnymi siłami ciekawych aranżacji w przyszłym roku.

23.12.2015

Zostań Naszym subskrybentem na youtube

Już od pewnego czasu Pracownia Aranżacja prezentuje swoją twórczość projektową i codzienne wyzwania, na kanale na youtube. 

Dla przypomnienia zamieszczamy jeden z Naszych filmików i zachęcamy do subskrypcji kanału – Naszego profilu firmowego. Dzięki temu będziecie wiedzieć o nowych pojawiających się filmikach na bieżąco, a my postaramy się Was zaskakiwać w nowym roku.

Nie wiesz jak dokonać SUBSKRYPCJI?

Jak odtworzysz film w youtube, naciśnij czerwony przycisk pod filmem.
Poniżej dwa z Naszych filmików - prezentacji :)




22.12.2015

świąteczne dekoracje - jak udekorować miasto?

Ten post jest nieco inny - brak w nim polskich znakow. Liczymy, ze nam to wybaczycie, ale czasami sprzety rowniez potrzebuja swiat i wowczas musimy sie dac im zregenerowac, tym bardziej ze intensywnie pracuja przez caly rok i takie sa pozniej skutki ich swietowania. Ale dzisiaj nie o tym, chociaz kto wie, moze pojawi sie kiedys taki post o sprzetach, ktore towarzysza nam w pracy przez lata i bez nich byloby ciezko, ale dzisiaj skupimy sie na zdjeciach.

Zabawa przestrzenia miasta - tak mozna ujac w jednym zdaniu tegoroczne warszawskie swiateczne aranzacje. Fascynujace, przemyslane, pomyslowe, zachwycajace i zdumiewajace.
Liczymy, ze z kazdym kolejnym rokiem, polskie miasta beda bic podobnym cieplym blaskiem. 

Zobaczcie i ocencie sami.

Uwaga - duza ilosc zdjec, wrazenia gwarantowane :-D 

21.12.2015

oświetlenie ulic - jak uzyskać atmosferę świąt i uśmiech na twarzy przechodnia?

Będąc niedawno w Warszawie doszliśmy do wniosku, jak ważna jest dekoracja ulic świątecznymi ozdobami. Ważna przede wszystkim do odbioru przestrzeni duszą. Każdy przechodzień bowiem, bez względu na obecny nastrój czy moment w życiu, ma możliwość chociaż na chwile zachwycić się pięknem tego świata i przenieść się w zaczarowany świat świateł.
Oświetlenie ulic w tym roku w Warszawie jest jednym z przykładów jak w elegancki i zachwycający sposób udekurować polskie ulice. Mamy tak dużo zdjęć tychże urokliwych aranżacji, że podzielimy je na kilka części, aby zobrazować całe sedno Bożonarodzeniowej atmosfery w miejskich przestrzeniach. 
Zapraszamy do oglądania poniżej i odczucia tej świątecznej aury razem z Nami.

20.12.2015

nowoczesny skwer może mieć krągłości

Czy nowoczesne skwery i place miejskie zawsze muszą mieć proste linie? Skwery, place, przestrzenie miejskie mogą wyróżniać się nowoczesnością, ale w formie krągłości.

Plac przed biurowcem, na skrzyżowaniu ul. Grzybowskiej i Jana Pawła II w Warszawie, jest przykładem aranżacji placu opartego na krągłościach. Plac idealnie wkomponowuje się w otoczenie nawiązując do detali w sąsiednich budynkach architektonicznych. Budynki te bowiem również charakteryzują obłe kształty, a przeszklone windy w jednym z Nich są idealnym tłem do placu. Forma tego miejsca, mimo że nie odznacza się wymyślnymi czy bardziej wyszukanymi rozwiązaniami jak na tereny przestrzeni publicznej, ale zachowuje ład przestrzenny spójny z terenami wokół. Dzięki temu widać, że projektant obserwował teren szerzej i chciał dopasować się do otoczenia a nie z Nim konkurować. Było to dość słuszne podejście, gdyż jedynym elementem dominującym który przyciąga wzrok i który zaciekawia w tym miejscu (jak nic innego) jest właśnie ciąg wind w biurowcu po przekątnej stronie placu, które to każdy widzi z ulicy. Przesuwające się w górę i w dół świetlne punkty są naprawdę pomysłowym rozwiązaniem w tak mocno zabudowanej przestrzeni miasta. Tereny wokół przy tak intensywnej komunikacji i rozległych zabudowaniach mogą łagodzić otoczenie i dla wielu odbiorców być wystarczające. Dlatego pokazujemy na łamach bloga, jak plac prezentuje się w otoczeniu.

19.12.2015

Nowoczesność terenu spójna ze stylem budynku

W obecnych czasach, w trakcie powstawania budynku, należy od razu pomyśleć o terenie wokół.

Aby jego odbiór był korzystny i aby bryła dobrze się prezentowała, ważne jest spójne zaprojektowanie terenu ze stylem budynku. Dobrym przykładem jest aranżacja terenu przy budynku Muzeum Historii Żydów Polskich Polin w Warszawie, gdzie dobór elementów małej architektury, proste linie, wąskie paskowania, jasne kolory, zwiewność traw i ich kolorystyka przypominająca kolor wnętrz, spójne przejścia i wytyczenie miejsc do indywidualnego wypoczynku są dopełnieniem bryły architektonicznej i świetnie się z nią prezentują.
Oczywiście teren mógłby być bardziej urozmaicony i zaskakiwać, ale tematyka i funkcja budynku nie do końca by temu służyła. Wyglądałoby to bowiem niezręcznie i nietaktownie, więc elegancja i prostota jest idealnym rozwiązaniem przy zabudowaniach związanych z założeniami historycznymi.
Troszkę zdjęć terenu można zobaczyć poniżej. Zapraszamy i zachęcamy do zobaczenia na żywo.


18.12.2015

architektura krajobrazu w architekturze

Często, a nawet najczęściej, skwery i place miejskie znajdują się na zewnątrz budynków. 
A co jeśli skwer znajduje się wewnątrz budynku?
Czy można zaaranżować go tak, aby robił wrażenie i nie sprawiał dużych kłopotów w utrzymaniu?

Najlepszym przykładem placu pełnego życia jest skwer w biurowcu Regus Warszawa.
W jego centralnej części znajduje się fontanna naziemna, którą na około otaczają drzewa, a wszystko uświetnia świetlisty promień zawieszony przy budynku.
Wiele miejskich skwerów powinno brać z tego rozwiązania przykład, bo miejsce to żyje o każdej porze roku. Na górze toczy się praca i obowiązki, w lecie fontanna przyciąga mnóstwo dzieci i zainteresowanych, a kawiarnie i sklepy wokół placu przyciągają nie tylko swoją ofertą jak również są dodatkowymi atrakcjami w których każdy spędzi milej czas i znajdzie coś dla siebie. 
Kawa w tymże miejscu naprawdę smakuje inaczej i człowiek wychodzi zrelaksowany. Może dlatego, że cały zgiełk miasta jest na zewnątrz, a my siedzimy w takiej enklawie spokoju i mamy możliwość pobycia z własnymi myślami.

Jedno z Naszych ulubionych przestrzeni. 



więcej zdjęć poniżej.

17.12.2015

nieuczciwa konkurencja - wierni fani Naszej firmy

Od czasu do czasu piszemy o zawodzie architektów krajobrazu i sprawach związanych z codziennymi sytuacjami pojawiającymi się na różnych etapach prowadzenia firmy. 
Z wieloma z nich utożsamiają się firmy z innych branż czy dziedzin, które w mniejszym lub większym stopniu wykonują różne założenia na zlecenie.

Dzisiaj zatem o nieuczciwej konkurencji - wszystko o nich i dla nich :)

Czym jednak różni się uczciwa konkurencja od nieuczciwej?

Uczciwa konkurencja to ta, która lubi i chce współpracować mimo że jest w tej samej branży lub branży pokrewnej i szanuje tą współpracę oraz dba o nią na każdym szczeblu, rozwija się dlasiebie a nie z myślą o dopieczeniu innym, a nieuczciwa konkurencja to ta która wymyśla różne nieuczciwe sytuacje, mówi nieprawdę, podbiera klientów, źle opiniuje, robi po prostu wszystko aby zaszkodzić konkurencji, a później czerpać z tego korzyści dla siebie, sądząc że prawda nigdy nie wyjdzie na jaw (dziwne że nieuczciwa konkurencja nie zna zapisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji ).

My mamy dużo nieuczciwych konkurentów, którym wydaje się że nie wiemy o ich poczynaniach (to jest zawsze najśmieszniejsze ). 
W tym roku doszliśmy do wniosku, że jak ktoś z nieuczciwej konkurencji tak bardzo Nas obserwuje, wymyśla na Nas strategie, kopiuje Nasze poczynania i każdy kolejny krok, to musi być Naszym wiernym i wielkim fanem :) 

Schlebia Nam to Wasze ciągłe zainteresowanie (nie będziemy kierować słów do każdego z Was osobiście, bo jeszcze byście za bardzo się ucieszyli jako wierni fani ). 

Musimy przyznać że macie świetny gust, że tak kochacie Naszą firmę, kopiujecie Nas lub chodzicie za Nami krok w krok, i tyle o Nas mówicie, chociaż nie zamieniliśmy nawet słowa ze sobą od miesięcy czy lat :) Jesteśmy Wam za to niezmiernie wdzięczni. 
Wybaczcie, ale my się tym samym nie odwdzięczymy, bo Nasz gust również jest wysoki :)

Dziękujemy Wam za pomoc w stałym rozwoju Naszej firmy. Dziękujemy za wydawanie opinii na Nasz temat (w końcu to dla Nas reklama), za odebranie bądź zniszczenie kilku zleceń, za zniszczenie relacji zawodowych i osobistych, za działania za Naszymi plecami, które rzekomo miały Nas zniszczyć. 

Dziękujemy za to, że to wszystko wzięliście na siebie, bo pomogło to Nam pozbyć się wielu niekorzystnych dla Nas sytuacji i spraw, i zapewne Wy będziecie zadowoleni z tychże wyborów, o czym przekonacie się po pewnym czasie :) 

Schlebia Nam, że zależy Wam na Naszym stałym rozwoju i jesteśmy dla Was wzorem do naśladowania. 
Mamy nadzieję, że jak coś będzie jeszcze dla Nas niekorzystnego w przyszłości to Wy będziecie czujni, odbierzecie to Nam i chętnie się tym zajmiecie i weźmiecie na swoje barki, a my w tym czasie skupimy się dalej na własnych sprawach i rozwoju.
Dzięki, że możemy na Was liczyć, że odbieracie Nam najgorsze rzeczy. Oby Wam służyły tak jak Nam :)

16.12.2015

Plac Krasińskich w Warszawie - jak połączyć historię z nowoczesnością

Pałac Krasińskich i budynek Sądu Najwyższego otaczają plac Krasińskich.

Budynek Sądu - bardzo charakterystyczny i elegancki budynek - jest sam w sobie bardzo interesujący. Każdy detal architektoniczny, pomysłowe połączenie dwóch części budynków pod którym przebiega aktywny ciąg komunikacji kołowej – jezdnia - naprawdę robią wrażenie. Plac jest urozmaicony dodatkowo rzeźbami pegazów, które tym bardziej urozmaicają większy plac zieleni, tworząc miejsce warte zwiedzenia i zapamiętania. Kolorowe rzeźby są tak przyciągające i tworzą przysłowiową ‘kropkę nad i” w całym zagospodarowaniu tejże części miasta, że ich brak byłby mocno zauważalny. Do budynku sądu, od ul. Długiej, dołączony jest Pomnik Powstania Warszawskiego. Jego wielkość i sposób przedstawienia, świadczą o spójności terenu zagospodarowania z charakterem nowoczesnego budynku oraz zobrazowania ważnego wydarzenia w historii miasta.

Żałujemy, że nie mieliśmy okazji zobaczyć go w ciągu dnia (co nadrobimy w innym terminie J), ale wieczorową porą warto również się przy Nim znaleźć, aby zobaczyć grę świateł, które są w rzeźbę wkomponowane.



15.12.2015

nowoczesna architektura inspirowana naturą - POLIN

Muzeum Historii Żydów Polskich 'Polin' mieści się w bardzo charakterystycznym i nietypowym nowoczesnym budynku. Po ostatniej podróży do Warszawy i uczestnictwie w forum Dobrego Designu organizowanego przez magazyn Dobrze Mieszkaj, które odbyło się właśnie w tymże muzeum, nie możemy pominąć wrażenia jakie na Nas zrobiło wnętrze, budynek z zewnątrz oraz stonowane ale nowoczesne otoczenie.


Na początku zajmiemy się przede wszystkim budynkiem.


Architektura jest imponująca i jest idealnym argumentem na często wypowiadane przez wykonawców słowa - "nie da się". Oto przykład że się da! Da się wykonać kręte ściany i sufit, eleganckie wnętrze, którego faktura ścian jest jak naturalny materiał, a wszystko to ukryte w prostej bryle budynku. A dlaczego prostej? Między innymi dlatego, że elewacja budynku jest równie charakterystyczna jak wnętrze, bowiem elewacja jest zbudowana ze szklanych paneli pokrytych grafiką. Panele szklane w niektórych miejscach zakrywają również okna pomieszczeń, ale tak naprawdę wpuszczają do budynku światło do ukrytych pod elewacją pomieszczeń, i pozwalają zachować jednolitą elewację. Panele umieszczone są pod skosem, w związku z czym zapewne inaczej wyglądają pod kątem zmieniającego się kierunku promieni słonecznych. Niestety pogoda nie pozwoliła Nam tego zobaczyć dokładnie, ale podejrzewamy, że tak się właśnie dzieje, ze względu na swoją przezroczystość.
Niestety nie było czasu na zwiedzenie wystaw, ale jeszcze kiedyś tam wrócimy, aby móc je obejrzeć, bo podobno są równie wyszukane jak sam budynek i pokazane w bardzo ciekawy sposób.


Poniżej prezentujemy trochę zdjęć, na zachętę, dla wszystkich osób które nie miały jeszcze okazji zwiedzić Polin. Warto się w muzeum pojawić przede wszystkim ze względu na te wrażenia, które przekazuje.

14.12.2015

Coca - cola jeździ po Polsce - tak było w Szczecinie

1 grudnia do Szczecina zawitały ciężarówki Coca - coli rozpoczynając świąteczny nastrój w całym mieście. Na Parkingu Azoty Arena coca - cola zgromadziła tłumy.
Ludzi było mnóstwo, a ciężarówka tylko jedna. To jednak nie zniechęciło odwiedzających do skorzystania z tej nietypowej okazji złapania chwili świątecznej radości, mimo że na dworze było w ten dzień okropnie zimno. 
Pracownia również uczestniczyła w wydarzeniu, aby poczuć magię świąt. Z tej okazji mamy również imienne puszki świeżo 'wyprodukowane' na miejscu, w ciężarówce - małe chochliki to dla Nas robiły  ;) a na blogu dzielimy się krótką fotorelacją z wydarzenia.

Już jutro w Szczecinie kolejna atrakcja - choinki od RMF Fm na Placu Lotników :D - będziemy oczywiście na nich jak co roku i też zachęcamy do wzięcia udziału :D zawsze jest fajnie, chociaż czasami straaaasznie zimno, to choinki są później najpiękniejsze ze wszystkich ;)




Forum Dobrego Designu w Warszawie

Forum dobrego designu już za Nami. 9 grudnia w Warszawskim Muzeum Żydów Polskich - Polin, odbyły się prelekcje związane z tematyką projektowania, architektury wnętrz i z zakresu tematyki designu. Ponadto po zakończeniu forum odbyło się oficjalne ogłoszenie wyników konkursu, w którym właścicielka pracowni nowoczesności brała udział jako jedna z osób w jury - KONKURS DOBRY DESIGN 2015. organizatorem forum był magazyn Dobrze Mieszkaj.



W forum brało udział wielu projektantów, producentów i inwestorów, których na co dzień łączy wspólny temat - kreatywność i tworzenie. Wspólne problemy zawodowe czy sposób pracy w zawodach twórczych były poruszane w tematyce poszczególnych paneli dyskusyjnych. Wiele ciekawych informacji i doświadczeń innych osób pozwoliło spojrzeć na wszystko z szerszej perspektywy, a także zainspirować do szerszego rozmachu czy działań na co dzień.
Cieszymy się, że mogliśmy uczestniczyć w tymże wydarzeniu, które dodatkowo odbyło się w imponującym budynku o charakterystycznej architekturze i wnętrzach. Co nieco o wyjątkowości budynku , w którym byliśmy, w kolejnych postach bloga. 


więcej zdjęć poniżej

12.12.2015

Altana z kamienia - projekt + realizacja

Rok temu, Pracownia Aranżacja pracowała nad dość nietypowym tematem, łącząc w sobie architekturę krajobrazu i architekturę wnętrz w jedną spójną całość. Temat był dość skomplikowany i długotrwały, ale efekt i porównanie projektu z realizacją możemy już pokazać na łamach bloga.


kamień w ogrodzie

grill kamienny

Temat dotyczył całorocznej budowy altany, wewnątrz której znajduje się kuchnia i miejsce do całorocznego wypoczynku.

Cała altana wykonana jest z różnego rodzaju kamienia – od gnejsu po kostkę granitową. Wszystko urozmaicone detalami z drewna i zdobieniami z mosiądzu. Altana podświetlona jest od wewnątrz i na zewnątrz w różnej formie świetlnych konfiguracji, dzięki czemu można nadać jej określony klimat o każdej porze roku. Poza kuchnią w altanie znajduje się także grill i palenisko (a la kominek), które funkcjonuje z wędzarnią. Altana może być w lecie w pełni otwarta, lub zamknięta, za pomocą dwuskrzydłowych okiennic. Szczegóły techniczne i szczegóły detali zachowamy dla siebie i opowiemy zainteresowanym osobą, ale mamy nadzieję, że cały efekt i tak wiele osób zadziwi J

#kamień w ogrodzie

#altana z kamienia

Kuchnia w ogrodzie to coraz bardziej popularny temat, do którego zachęcamy i który stale propagujemy w swoich rozwiązaniach. W lecie bowiem cudownie je się posiłki przygotowane na powietrzu, a bliska dostępność miejsca do ich przygotowania znacznie ułatwia i umila przygotowania tychże posiłków, bez konieczności ciągłego ‘biegania’ do domu.

Uwielbiamy architekturę w ogrodach i elementy małej architektury, bo właśnie tym zajmujemy się, jako architekci krajobrazu na co dzień – wkomponowaniem elementów architektonicznych.
Dlatego czy kuchnia w ogrodzie byłaby otwarta czy zamknięta, to pomysłów na nią mamy mnóstwo.

Dlatego może warto pomyśleć o kuchni na zewnątrz w swoim własnym otoczeniu? J

Czekamy na propozycję wykonania takowych projektów i realizacji.

Dużo ciekawych zdjęć poniżej - projekt i wykonanie. Zachęcamy do oglądania.

03.12.2015

Donice, które wzbudzają zainteresowanie.

Czy donice powinny się wyróżniać, czy wyróżniać się powinna roślina a donica być tylko jej uzupełnieniem?


W zależności usytuowania donic oraz w zależności od wyboru gatunku rośliny wybiera się rodzaj donicy. Jeżeli roślina ma prostą formę, nie jest rośliną egzotyczną, lub jest wizualnie jednolita – jak trawy ozdobne, wówczas można zastosować bardziej dekoracyjne donice. Wzrok będzie się kierował wówczas przede wszystkim na dekoracyjność donicy, więc roślina powinna być jej uzupełnieniem.
Bardzo wizytowe i dekoracyjne donice warto również wybrać w miejsca dobrze widoczne, otwarte, bądź publiczne, gdzie podniosą prestiż pomieszczenia. 


Natomiast proste formy donic warto wybrać kiedy planujemy zrobić w niej kompozycje roślinną, lub roślina jest dość mocno ekspansywna i rzucająca się w oczy. Proste formy donic świetnie nadają się również jako uzupełnienie kompozycji roślinnych utworzonych z kilku osobno ustawionych roślin.
Rynek donic jest dość przewidywalny i znany. Dominują proste formy, podobna kolorystyka.


Na targach Gardenia na Międzynarodowych Targach Poznańskich mogliśmy zobaczyć  imponujące donice wyróżniające się spośród wszystkich dotychczas oglądanych. Ich styl, odpowiadający stylowi nowoczesnemu i glamour, pozwala wprowadzać je do przestrzeni publicznych i prywatnych jako podkreślenie wnętrza. Forma pikowań, mieniące się odblaski, poler, donice świecące, donice o odważnych żywych kolorach – do wyboru, do koloru.
Poniżej prezentacja kilku z nich.

02.12.2015

Pracownia Aranżacja obchodzi dzisiaj 5 urodziny :D

5 urodziny Pracowni Aranżacja!!! :)

5 lat za Nami. 

5 lat upadków i wzlotów, 
5 lat porażek i sukcesów,
5 lat smutków i radości, 
5 lat łez zawiedzenia i łez ze szczęścia.
5 lat wycofywania i ryzykowania.
5 lat poddawania się i wytrwałości
5 lat strat i zysków
5 lat podporządkowywania i oczekiwania
5 lat powtarzalności i innowacyjności
5 lat wytrzymałości, siły, i pasji
5 lat rozczarowań i spełnionych marzeń
5 lat odpływów i przypływów

5 lat ogromnego wysiłku by Pracownia Aranżacja zaistniała, istniała i dalej się rozwijała.

... tylko 5 lat, a doświadczenia jak na 50 :)
Chyba już nic nie może Nas tak zdziwić, jak to wszystko co się wydarzyło przez te 5 lat.


A czego sobie życzymy na kolejne 5 lat:
- sukcesu
- uznania
- bogactwa
- spełnienia projektowego
- spełnienia ogólnozawodowego
- realizacji marzeń
- ciągłego rozwoju
- stale nowych pomysłów twórczych
- odwagi, siły i nieustającej energii
- pracy w zgodzie ze sobą, własnym doświadczeniem i przekonaniami
- samych pozytywnie zaskakujących chwil i zdarzeń ! :)
i...
jeszcze wielu, wielu innych korzystnych dla Nas życzeń :)


A dla wszystkich również urodzonych 2 grudnia życzymy 100 lat na kolejny rok życia :)

Aleja kwiatowa w Szczecinie. Dlaczego budziła i budzi kontrowersje? - oczami architekta krajobrazu.

Szczecińska Aleja kwiatowa budziła i nadal budzi wiele kontrowersji.




Dlaczego tak się dzieje?

Przede wszystkim dlatego, że jak jej nazwa wskazuje, nie ma nic wspólnego z kwiatami, a tak naprawdę w ogóle nie ma na niej życia.

Już na etapach projektowania, jako architekci krajobrazu, widzieliśmy mnóstwo mankamentów takiego rozwiązania, ale jak to zwykle w Polsce bywa – architekt krajobrazu nie ma, albo nie powinien mieć nic do powiedzenia i nikt nie liczy się z doświadczeniem architektów krajobrazu. Niestety wpływa to później na takie a nie inne rozwiązania, które mimo wprowadzenia ładu przestrzennego, nie są niestety dla ludzi, bo są bez funkcji. Idealnym przykładem miejsc publicznych tzw.'martwych' do 'żywych' jest porównanie dwóch z pozoru takich samych pokoi, z oknem w tym samym miejscu, z układem drzwi i ścian dokładnie takich samych. Wnętrze to wnętrze - jedno i drugie daje schronienie, ale co jeśli jedno wnętrze ma pełno mebli, sprzętów, rośliny, książki, przytulny koc, a w drugim stoi tylko krzesło? Czy w obu tych pokojach będziemy czuć się tak samo, mimo że ich budowa jest identyczna, są uporządkowane i mają czyste ściany?
No właśnie - niestety nie.
I dokładnie tak samo jest z terenami na zewnątrz.



Aleja, kiedyś była pełna życia i tłumów w niej przesiadujących. Stały na niej pawilony dla kwiaciarek, pełno było kwiatów, które można było kupić o każdej porze, a przeplatały się one z kawiarniami i barami. Obecnie, wzdłuż alei, usytuowane są ławki – całkiem ciekawe (chociaż nie użytkowane), a wewnątrz znajdują się dekoracyjne szklane i miedziane sześciany. Forma rozwiązania jest mono architektoniczna i trafia w Nasz gust, ale cała realizacja nie trafia i nigdy nie trafiała kompletnie pod względem wprowadzenia jednej funkcji - pieszo-siedzącej, czy traktowania tego miejsca pod funkcję biernego wypoczynku, ze względu na duży hałas samochodowy z obu stron alei

Ubolewamy, że tak ogromne pieniądze są inwestowane w martwe przestrzenie, zamiast te same pieniądze (albo nawet o wiele mniejsze a lepiej wykorzystane), zainwestować można w rozwiązania dla ludzi, zjednoczenia mieszkańców i ogólnego uatrakcyjnienia miasta na tle innych aglomeracji.
Przy tak długiej alei kierując się Naszą wizją przestrzeni, powierzchnia powinna być w niektórych miejscach obniżona, podwyższona, ciąg pieszy powinien być tak usytuowany aby spowalniać ludzi i zachęcić do zatrzymania, powinny się mieścić różne ‘wnętrza’ krajobrazowe mieszczące w sobie różne funkcje – od pawilonów z kawiarniami, po pawilony z kwiatami.


Przy tak ogromnym budżecie, z którego powstała aleja, nawet można by było wprowadzić mechanizm do zegara słonecznego i część jego powierzchni obniżać robiąc wieczorami wodno – świetlne iluminacje z tryskającymi dyszami specjalnie dla mieszkańców miasta, albo mienić się kolorowym oświetleniem, tworząc wieczorami zmieniające się obrazy przypominające rabaty kwiatowe, po których można by było jeszcze chodzić.

My pomysłów mamy mnóstwo, ale nie będziemy ich tu wszystkich przedstawiać. Szkoda tylko, że inni nie byli tak odważni i nie zauważyli tego potencjału na etapie wyboru projektu, więc pozostaje Nam tylko cieszyć się z tego co mamy.
A jak aleja kwiatowa prezentuje się obecnie? Pokazujemy na zdjęciach poniżej.

01.12.2015

Nad Odrą – na bulwarach, na łasztowni – fajnie jest

Jesienne spacery nad Odrą w słoneczne dni potrafią zaskoczyć swoimi rozwiązaniami.

Bulwar od strony miasta jest już wszystkim znany – można zrobić sobie długi spacer wzdłuż Odry, przysiąść na kawę w jednej z tamtejszych kawiarni, bądź usiąść na bulwarskich ławkach z ulubioną  książką czy tabletem w ręku i w spokoju poczytać. Tutaj również można pojeździć na rolkach bądź na rowerze, albo pobiegać wzdłuż Odry.


Zaskakujące i ciekawe miejsca są jednak też po drugiej stronie Odry. Jeszcze mało znane, niektóre niestety zamknięte na zimowy okres, ale wszystkie warte zwiedzenia. Na Łasztowni – dawniej zamkniętej dla przeciętnego mieszkańca miejsca – można bez problemu dojść czy dojechać samochodem i zobaczyć budynek odnowionej Starej Rzeźni, w której odbywają się wystawy, koncerty, a także mieści się bardzo ciekawie zaaranżowana restauracja. 


Naprzeciwko niej wybudowano most – kładkę pieszą łączącą Łasztownie z Wyspą Grodzką. Po jej drugiej stronie znajduje się kawiarnia a przy jej bocznej stronie usytuowana została przystań dla mniejszych jednostek jachtowych, motorówek, łódek i łodzi. Niestety ze względu na nadchodzącą zimę i mniejsze zainteresowanie wodnymi atrakcjami, kładka jak i kawiarnia po drugiej stronie zostały zamknięte jednak na wiosnę pojawimy się tam ponownie, aby zobaczyć Szczecin z Wyspy i poznać czekające na mieszkańców atrakcje, w przyszłym sezonie. Na pewno napiszemy o tym na blogu, bo warto się tam wybrać.


A poniżej trochę zdjęć z bardzo oryginalnego i trafionego (Naszym zdaniem) pomysłu wprowadzenia w tym miejscu nowoczesnej kładki i nowoczesnych zabudowań, z Naszych ulubionych – naturalnych materiałów. Jest to jeden z przykładów, że nowoczesne formy świetnie komponują się z historycznymi zabudowaniami i są wykonane z naturalnych produktów, a przede wszystkim takie połączenia są oryginalne i wzajemnie się uzupełniają. Ponadto dołączamy również zdjęcia elementów, które mogą zainteresować przechodniów wypoczywających na bulwarach czy Łasztowni.
Jedną z takich atrakcji jest oryginalne graffiti – kartka. Podziwiamy i gratulujemy pomysłowości Panu, który ją wykonał (chyba, że to Pani  :) ), bo chyba każdy chciałby być tak mile zaskoczony i dostać własne graffiti na ścianie. Uwielbiamy tak odważnych i potrafiących mile zaskoczyć ludzi :)

29.11.2015

beton architektoniczny w ogrodzie? Inny sposób na betonowy efekt

W nowoczesnych założeniach często pojawiają się elementy z betonu architektonicznego. Koszt ich wykonania jest niekiedy dość znaczący, tym bardziej jeżeli powierzchnia realizacji jest duża, murki są wysokie, a beton architektoniczny ma być ścianą muru oporowego.

A co jeżeli już ustawiliśmy murek albo ogrodzenie z bloczka betonowego i chcielibyśmy, aby jego fasada miała gładką powierzchnie przypominającą beton architektoniczny?
Nic straconego!


Idealnym rozwiązaniem do tego typu rozwiązań jest tynk o fakturze betonu architektonicznego firmy Ceresit z kolekcji Visage. Tynk a takowej fakturze jest w trzech odcieniach kolorystycznych do wyboru i mimo, że jest dość trudno dostępny, to można zamówić go w jednym ze sklepów budowlanych i na pewno sprowadzą go na czas. Cenowo jest droższy od tradycyjnych tynków, ale efekt betonu można wykonać we własnym zakresie wprowadzając mniejsze lub większe odbicia przypominające efekt po ściągnięciu szalunków po wylaniu. Efekt można wykonać za pomocą pacy, zrobić kreski, linie a także za pomocą okrągłego przedmiotu nadać odbicia charakterystyczne dla łączenia szalunków, które często pojawiają się na surowym betonie architektonicznym. Kolekcja Visage ma jeszcze inne rodzaje tynków dekoracyjnych, które warto wypróbować. Wszystkie mają gładką fakturę, więc można uzyskać z Nich bardzo ciekawy efekt wizualny.


Zachęcamy do wypróbowania. W tym roku, na jednym z realizowanych przez Nas ogrodów, uzyskaliśmy nim takowy efekt, który zamieszamy na zdjęciach. Mimo że łatwo nie było, tym bardziej, że ściana z bloczka nie była Naszego autorstwa i musieliśmy dostosować się do nierówności ściany i uzyskać oczekiwany efekt. Wspólnymi siłami udało Nam się jednak pokryć nierówności ściany i uzyskać efekt betonu.

Spróbujcie także u siebie – tynk z tej kolekcji to naszym zdaniem strzał w dziesiątkę! Szkoda, że jeszcze tak mało popularny!


27.11.2015

Zielono nawet w zimie

W minionym tygodniu odbył się Światowy Tydzień Przedsiębiorczości, w związku z tym, że uwielbiamy poznawać nowe miejsca i ludzi również byliśmy uczestnikami tego wydarzenia, biorąc udział w kilku bardzo ciekawych i rzeczowych szkoleniach. Żałujemy bardzo, że nie udało Nam się skorzystać ze wszystkiego, tym bardziej że niektóre odbywały się w tym samym terminie i godzinie, a ponadto chętnych było tak wielu, że niestety listy szkoleń szybko się zapełniły. Uważamy jednak, że w tym roku tematy były świetne, więc nic dziwnego że chętnych do nich okazało się tak dużo. Liczymy również, na to że w przyszłym roku będą one równie ciekawe i równie świetnie przygotowane.

Nie biorąc jedynie kwestii szkoleń, chcemy napisać również o miejscu w którym je odbyliśmy, a mianowicie w nowoczesnym, niedawno powstałym w Szczecinie, budynku – Technopark Pomerania. Pogoda w trakcie szkoleń była bardzo deszczowa, wiał silny wiatr, a architektura i wnętrze budynku wprowadzało optymistyczny nastrój i pogodną atmosferę. Zielony dominujący kolor w budynku, zastosowany w różnych odcieniach zieleni, jest we wnętrzach technoparku strzałem w dziesiątkę.
Kiedy wszyscy pracują przy komputerach, różnych dokumentach, krajobraz i naturę widząc tylko za oknem, tak optymistyczna zieleń dodaje energii do pracy i nie powoduje, że staje się ona monotonna. 



Jest to jeden z przykładów jak zastosować zieleń, nie bezpośrednio wprowadzając roślinność. Co prawda do tejże zieleni jak najbardziej idealnie dopasowana by była zielona ściana gardenspot i pikseli garden pixel, ale kto wie, może w przyszłości technopark jeszcze na taką zieloną żywą ścianę się zdecyduje. Na tą chwilę budynek już się wyróżnia swoją aranżacją i zestawieniem kolorystycznym i oby takich kolorowych przestrzeni było w Naszym świecie więcej. Od razu robi się przyjemniej, nawet jak za oknem szary, ponury dzień.
Troszkę Naszych zdjęć z Technoparku poniżej.

26.11.2015

Jasne Błonia Szczecin - mgliste uroki parku

Niedawno na blogu pojawił się wpis o Warszawskich Łazienkach. 
Dzisiaj chcemy zachęcić do odwiedzenia Parku Jasne Błonia w Szczecinie. Dla szczecinian bardzo znane miejsce, dodające energii, pozytywnie wpływające na stan emocjonalny i fizyczny. To tu można przyjść na dłuższy spacer, pobiegać indywidualnie lub grupowo, pojeździć na rowerze, położyć się czy usiąść z książką na trawniku, pobiegać z psem czy innym zwierzakiem, pograć w gry zręcznościowe, czy kupić smaczną kawę  z kawowego roweru, wszystko praktycznie w samym centrum miejskiej aglomeracji.



Urok Jasnych Błoni i Parku Kasprowicza zmienia się wraz z przemijającymi porami roku. W lecie teren jest oblężony przez mieszkańców, pojawiają się balony, dodatkowe ruchome kafejki czy punkty ze świeżym sokiem, można tu puszczać latawce tak jak puszczane są bańki mydlane, natomiast na jesieni i w zimie najczęściej osób jest niewiele i przeważnie wszyscy przemykają tylko alejami platanów do urzędu miasta, domu, autobusu czy pracy. Osobiście uwielbiamy jasne błonia właśnie zimą, kiedy zalega grubsza warstwa śniegu i możemy pobiegać, a w przerwie rozgrzać się gorącą kawą, kiedy temperatura na dworze spada poniżej -10 stopni :) ale zdajemy sobie sprawę, że człowiek jest raczej z natury istotą ciepłolubną, więc nie każdy będzie tak zahartowany pogodą jak my, ze względu na zawód którym się zajmujemy.


Tego roku jesień była wyjątkowo urokliwa. Długo utrzymujące się kilkudniowe mgły zmieniły Jasne Błonia nie do poznania, więc prezentujemy je właśnie w mglistej szacie. Kto jeszcze nie był w Szczecinie musi koniecznie się tu znaleźć i przespacerować, nabrać nietypowej pozytywnej energii tego miejsca aby zrozumieć w czym tkwi sedno ich uroku.
Miłego oglądania.

25.11.2015

Zamek Książąt Pomorskich w Szczecinie - otwarcie po modernizacji

Połączenie nowoczesności z historią – tym razem we wnętrzu Zamku Książąt Pomorskich.




W minioną sobotę otwarta została część Zamku Książąt Pomorskich, która od dwóch lat była modernizowana. W przeciągu tego czasu zmieniono przede wszystkim Salę Bogusława, znaną z odbywających się w niej koncertów i wydarzeń. Na ścianach i sklepieniu odtworzono historyczne ryciny, podwieszono scenę i przeszklono jej frontową część z podłogą, aby odkryć i umożliwić odwiedzającym zobaczenie ruin i szczątek znajdujących się w tymże miejscu. Zmieniono również układ funkcjonalny Zamku. W miejscu dawnych podziemi, gdzie umieszczone były dawniej toalety, teraz znajdują się podziemia z kryptami, które można zwiedzać. Toalety natomiast zostały przeniesione za recepcje. W poście prezentujemy zdjęcia z tego wydarzenia, gdyż jeszcze wiele osób zapewne nie zdążyło od soboty dotrzeć do Zamku i wnętrza pozwiedzać.
Sporo zdjęć na zachętę znajduje się poniżej. Miłego oglądania :)