12.05.2017

"Niechęć środowiska jest miarą sukcesu"


Kiedy wydaje Nam się, że już nie ma na kogo liczyć, a wszyscy wokół poniżają, opiniują i zaniżają Naszą wartość, warto pomyśleć kto to robi?

Czy robią to ludzie, którzy są blisko Nas, przeżywają z Nami wszystkie radości, są przy Nas kiedy spełniamy marzenia, albo trzymają za rękę kiedy wszystko w życiu się załamuje? Czy są to osoby, które znają Nas na tyle, że po jednym spojrzeniu wiedzą czy jesteśmy szczęśliwi, smutni, albo coś Nas gnębi? Czy są to osoby, które motywują, dopingują i wręcz zawsze stają za Nami, w każdej nawet najtrudniejszej sytuacji? Czy są to osoby, którym zależy na Naszym szczęściu i wiedzą, że najwartościowsze dla Nas życie to to przez które nikt nie będzie płakać?

Czy są to może ludzie, którzy z Nami pracują? Ludzie z tej samej branży, którzy 'walczą' o tych samych klientów, którzy idą po trupach do celu, bo mają zbyt mało wartości by przebić się na rynku inaczej - prawdomównością, talentem i szczerością? Czy to są ludzie, którzy uważają się za Naszych znajomych, chociaż nie są w stanie odpowiedzieć na najprostsze pytania, które Nas dotyczą - ulubioną potrawę, ulubiony kolor, rodzaj słuchanej muzyki, ulubiony strój, czy typ partnera/partnerki, albo film który utkwił Nam w pamięci na lata? Czy to są ludzie, którzy wypowiadają się na Nasz temat, chociaż latami nie zamieniły z Nami słowa, osoby, które na każdym kroku udowadniały, że są od Nas 'lepsze', chociaż patrząc po ich zachowaniu daleko im do takiego miana? Czy to były osoby, które w życiu kierowało jedno - to że wzorem do naśladowania można być wtedy kiedy robi się wszystko z godnością i zachowując się moralnie. Czy są to ludzie, którzy chodzili z Nami do szkół, ale po latach interesują się tylko wtedy kiedy wyczują idący sukces, a w innej sytuacji nie pamiętają nawet o urodzinach póki im komunikator w mediach społecznościowych nie przypomni. Czy to ludzie, którzy nigdy nie szanują Naszego czasu, pracy, wartości, stawiając siebie i tylko siebie na pierwszym miejscu? Czy to ludzie, którzy gdyby nie my, nie istnieliby, bo przecież na Naszych plecach chcieli zrobić karierę, umniejszając Naszym osiągnięciom, wiedzy i doświadczeniu, budowały swoje rzekome piaskowe 'imperia'.

Kiedy mamy do czynienia z niechęcią środowiska powinniśmy się cieszyć. To znaczy, że mamy w sobie wartość i jesteśmy dla nich dużym zagrożeniem. To znaczy, że zazdrość i zawiść jest w nich tak przeogromna, że próbują wszelkimi sposobami osłabić Naszą pozycję, oczernić w oczach innych i wypowiadać niestworzone historie, aby dodać SOBIE blasku, którego im brak przez całe życie. Dając światu do zrozumienia, że rzekomo Nas znają, jednocześnie 'chwalą' się znajomością, której nie ma dopowiadając lawinę kłamliwych słów.

Co wtedy warto zrobić? Czy się przejmować? Absolutnie nie. Karma wróci do nich prędzej czy później, a Nasze życie pozostaje w pełni Nasze. Nieprawdziwe opinie mogą krążyć, rozprzestrzeniać się , a my dzięki temu możemy zachować w całości Nasze życie w tajemnicy. Bo czy naprawdę zależy Nam na ludziach, którzy wierzą w kłamstwa, sztuczne pochlebstwa a jedynym miernikiem życia jest dla nich pieniądz? Czy zależeć Nam powinno na osobach wartościowych? Na osobach dla których jesteśmy wzorem, dla tych które czują się przy Nas dobrze, przy których to my czujemy się świetnie. Czy nie zależeć Nam powinno na ludziach, którzy nigdy nie uwierzą w to co mówią o Nas inni, bo po prostu będą Nas znać a nie uważać, że znają czy znały? Czy nie powinno Nam zależeć na osobach, które wnoszą coś w Nasze życie, a nie z niego wyciągają? Które pamiętają o Nas, nawet jak my sami o sobie zapominamy i robią drobne gesty dzięki którym widnieje radość na Naszej twarzy, a nie smutek, łzy i rozczarowanie?

"Niechęć środowiska jest miarą sukcesu" - słowa zasłyszane, ale jakże prawdziwe.
Zdanie, które zarówno mówi o środowisku, w którym się wychowywaliśmy, jak i w tym, w którym pracujemy, a także w tym, w którym wypoczywamy. 
Jeżeli ktoś w Naszym otoczeniu jakkolwiek wpływa na Nas i Nasz wizerunek źle, powinno powiedzieć to jedno - ale to słaba osoba, że musi się Nami podpierać.

Zatem jeżeli i Wy zmagacie się z niechęcią kogokolwiek z Waszego otoczenia i wiecie, że jest to wobec Was niesłuszne, bo zbudowane na nieprawdzie, to pamiętajcie, że nic nie trwa wiecznie i te osoby przeminą jak wszystko wokół. Lepiej umieć sobie w życiu patrzeć w twarz, niż później ze wstydem chować głowę w piasek, że tyle krzywdy wyrządziło się innym ludziom. A prawda zawsze na wierzch wypływa.