28.09.2017

przystań jachtowa współczesnych czasów


Przystanie jachtowe to rzadki temat jeżeli chodzi o kwestie projektowe i realizacyjne.
Podejmowanie się tego typu tematów oraz praca nad nimi, może być jedyną taką w życiu. 
I mimo tego, że akwenów wodnych w Polsce jest sporo - rzeki, jeziora, morze, to mimo wszystko nie często ma się okazję projektować czy realizować przystanie jachtowe.

Dzisiaj chcemy Wam zaprezentować przystań jachtową w Szczecinie.
Jest to niedawno otwarte założenie i można przyznać, że robi wrażenie w miejscu, w którym się obiekt pojawił.
Niestety wraz z przystanią pojawił się w budowli feler - co zostało nie dopracowane jak należy i różnica wysokości wyspy o mocno niestabilnym gruncie w połączeniu z nabrzeżem o trwalszej stabilizacji (z którym jest połączona), spowodowały pęknięcia i wygięcia konstrukcji.

Ale dzisiaj nie chcemy się skupiać na czyichś błędach. Lata życia w tym mieście  już przyzwyczaiły Nas, że wszystkie świeżo wybudowane założenia od razu lub po chwili są poprawiane, naprawiane, lub remontowane na nowo, powodując utrudnienia w codziennym funkcjonowaniu, a jednocześnie zastanawiają Nas jak możliwe są źle wykonane założenia, kiedy ich inwestycje wręcz zwalały z nóg.

Czemu tak się dzieje i takie sytuacje mają miejsce?
O tym z Naszego punktu widzenia moglibyśmy opowiadać godzinami. Oczywiście w większości przypadków to kwestia wybierania najtańszych ofert w przetargach zamiast zwracanie uwagi na ostateczną wizje i doświadczenie wykonawcze, które jest ukierunkowane na tą, daną funkcje, dziedzinę czy rodzaj pracy do zrobienia. Nie wybiera się firm, które w swoim dorobku mają po kilka czy kilkanaście założeń tego rodzaju, tylko wybiera się firmy, które mają najtańszą propozycje, a później - wyjdzie jak wyjdzie i będzie szukać się winnych.

Patrzymy często np. na założenia w Singapurze i podziwiamy miejsca na tym świecie, w których można i da się zrobić wszystko, a w niektórych miastach w Polsce nie można doczekać się nawet idealnie wykonanego najłatwiejszego w realizacji założenia. Szkoda, że Polacy boją się lub nie chcą wykazać się swoimi umiejętnościami w rodowitych założeniach, które byłyby na tyle imponujące, aby konkurować ze światowymi założeniami i nadal w większości założeń pozostaje Nam podziwiać zwyczajność.

Wróćmy jednak do przystani.
Przystań najciekawiej prezentowała się w trakcie regat The Tall Ships Races w sierpniu 2017 roku. Wówczas było najwięcej jednostek, jachtów, łódek, motorówek i innych wodnych transportów, które nadawały przystani życia.

Pokazujemy jednak dzisiaj przystań zarówno w okresie świeżo po otwarciu bulwaru, który się z przystanią łączy, jak również zdjęcia z regat - abyście zobaczyli, że każdy bardziej wyszukany pomysł broni się sam i nie musi mieć mnóstwo budynków sąsiadujących by błyszczeć w otoczeniu.

Współczesne przystanie jachtowe powinny być budowane z rozmachem i pomysłem, charakteryzować się akcentem architektonicznym, który się zapamiętuje i utożsamia z danym miejscem, i wobec którego nie przejdzie się obojętnie.
Woda podkreśla i pozwala odbijać w swojej tafli wszelkie architektoniczne elementy, ważne zatem, aby przy projektowaniu brać akcent wodny jako jeden z głównych czynników, do tworzenia wizji o ukrytym, podwójnym znaczeniu i przesłaniu. Odbicia w wodzie mogą dodać wiele ciekawej historii.
W przypadku przystani jachtowej dzisiaj przez Nas prezentowanej może tego zabrakło, ale założenie jest warte uwagi i warto wybrać się, aby je zobaczyć i wypocząć w otoczeniu wody.

Dajcie znać w komentarzach jakie na Was przystanie jachtowe zrobiły największe wrażenie i czy są to przystanie zbudowane w Polsce czy raczej za granicą? Podzielcie się ciekawymi miejscami wartymi uwagi.