24.10.2017

kiedy natura sama rysuje krajobraz - Plac Grzybowski Naszymi oczami


Mimo, że to wiosna jest Naszą ulubioną porą roku, to słoneczna jesień wprowadza te nieodgadnione kolory w krajobrazie, tak nieprzewidziane detale, tak wydłuża cienie, wprowadza większe kontrasty, ale również wprowadza więcej światła w miejsca, w których w lecie dominuje permanentny cień w pełni ulistnionych drzew.

Wpis o placu Grzybowskim pojawił się na stronie już dawno, w 2013 roku. Kto nie miał okazji się zapoznać z wcześniejszym wpisem to może to zrobić TUTAJ.

Zwróćcie uwagę jak od tego czasu zmieniły się rośliny. Jak urosły i jak duża różnica w wizualnym odbiorze jest latem, a jaka jesienią.

Teren jest tak przemyślany, aby zachwycać o każdej porze roku.
Latem tętni zielenią, a na jesieni dominują tu żółte barwy, z odcieniami brązu i szarości.

Ta przestrzeń żyje, jest w pełni użytkowana przez ludzi i gdyby w taki sposób były realizowane miejskie tereny to świat byłby przyjemniejszy.
Niestety, wielokrotnie w zawodowej pracy, nie raz serce Nam się krajało, że wartościowe tereny były projektowane i realizowane w taki sposób, że były bez polotu i nikt z nich nie korzystał. Były niefunkcjonalne, a czasami poza nawierzchnią i kilkoma ławkami postawionymi z gotowych elementów nie wyróżniały się już niczym. I nie były to tereny realizowane 20 lat temu czy więcej. Były to tereny realizowane w 2015 czy 2016 roku. W taki sposób, wiele szczecińskich terenów straciło swoją możliwość zaistnienia w taki sposób jak Plac Grzybowski w Warszawie. Już nie będą miały takiej możliwości. Pozostaną punktami bez życia, bez ludzi, nie będą zapierać dechu w piersiach, ani nie będą świetnymi miejscami do fotografowania, którymi ludzie chwalili by się w mediach społecznościowych.

Zachwyt Warszawą Nam nigdy nie minie. Między innymi dlatego, że tu przestrzenie publiczne są traktowane poważnie, są projektowane dla ludzi i są projektowane z myślą o podniesieniu rangi miejsca. Są ważnym elementem w przestrzeni miejskiej, a nie tylko koniecznością zapełnienia 'pustej niezagospodarowanej dziury miejskiej'. Są projektowane przez twórczych ludzi i realizowane przez firmy, które nie boją się wyzwań, gdzie każdy szczegół jest projektowany indywidualnie.

Nam również zawsze marzyło się, aby zaprojektować przestrzeń właśnie w taki sposób. W głowie kłębi się wiele takich pomysłów, niektóre pomysły leżą już od dawna w projektowym dorobku, ale niestety nie było Nam to dane. A może inaczej - ludzie wokół Nas nie widzieli Naszych wizji, bali się zrealizować takie pomysły wybierając firmy 
Dlatego i sobie i innym życzymy samych twórczych i odważnych ludzi wokół, którzy chcą w życiu pozostawić po sobie rozwiązania na miarę 'Oscara', a nie jedynie Pani/Pana X :)