29.10.2017

spacer na miarę nowoczesności


W październikowy poniedziałek, pełen słońca i gorąca, przy temperaturze ok. 20 stopni Celsjusza, pracownia nowoczesności zwiedzała Warszawskie ulice.
Wiele miejsc - znanych już od lat dzięki wcześniejszym wizytom w stolicy, można było teraz zobaczy bez pośpiechu i biegania od pociągu do hotelu i odwrotnie.

Teraz, będąc na miejscu na stałe, spacery nabierają innego wyrazu - dokładniejszych spostrzeżeń, ciekawszych kadrów fotograficznych, kompozycji i nowych, wyszukanych miejsc do wypoczynku.

Wizyta na bulwarze Wiślanym, o którym ostatnio duo piszemy, to wizyta, której nie jest się w stanie ująć w jednym poście.
Tyle interesujących dodatków, pomysłów, spacer, który nie wprowadza nudy i nie powoduje monotonii - tak można ująć wizytę na Bulwarze.





W dzisiejszym poście chcemy ukazać architektoniczne detale tego miejsca. Jasne, idealne pasujące do architektury, z którą się stykają, o minimalistycznej formie, którą wzbogacają wyszukane, ale klasyczne materiały jak kamień, drewno, betonowe rzeźby i elementy otoczenia.

Bulwar, który cały czas porównujemy do bulwaru szczecińskiego z Naszego rodzinnego miasta, który nigdy nie był Naszym faworytem zagospodarowani tego typu przestrzeni, przy zrealizowanym już w pełni bulwarze Wiślanym blaknie jeszcze bardziej.

W Warszawie bulwar żyje, jest interesujący, pozwala wypoczywać w różnorodny sposób - aktywnie i biernie, na kamieniu, drewnianych palach, piasku, w kawiarni, na ławce, leżaku, trawie, tarasach widokowych czy pod pergolą.



W Szczecinie wypocząć można tylko w jeden sposób - na ławkach wzdłuż brzegu rzeki, i jak przy każdym założeniu w Szczecinie, i w tym przypadku zabrakło dodatkowych funkcji.

Żyjąc długi czas w Szczecinie, zastanawialiśmy się, kto te przestrzenie projektuje, kto się na nie zgadza, kto się podejmuje. Czy robią to na pewno ludzie, którzy zwiedzają, inspirują się, są kreatywni, ciągle się dokształcają, uczą, poznają nowoczesne miejsca, czy nigdy poza Szczecin nie wyjechali i tworzą przestrzenie bez funkcji dla ludzi?

Wydaje Nam się często, że to ostatnie.

A szkoda. Wystarczyłoby raz przyjechać na Bulwar Wiślany, żeby zobaczyć jak powinno się tworzyć miejsca dla ludzi, jak powinno być to robione ze smakiem.

Cieszymy się, że tu jesteśmy, bo wreszcie czujemy się, że jesteśmy w otoczeniu ludzi takich jak My. Jesteśmy w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie, wśród ludzi nastawionych na osiągnięcia, nowoczesność i innowacje. Wśród ludzi, którzy nie podcinają już skrzydeł tak jak było to w Szczecinie.

Możemy pogratulować Warszawie takich miejsc.