06.03.2018

Idzie wiosna, czyli gra światła i cienia w nowoczesności


Od lat zajmujemy się zawodem, który o tej porze roku odbywa swoją kulminacje sezonową. Wiele branż na wiosnę funkcjonuje na pełnych obrotach. Część branż rozkręca się przed świętami wielkanocnymi, część aby zdążyć przed urlopami, a część właśnie dopiero teraz do tychże urlopów się przygotowuje.

Na wiosnę nabieramy energii, motywacji, więcej słońca powala nam żyć aktywniej. Ćwiczymy, jemy zdrowiej, jesteśmy w stanie wykonać więcej zawodowych planów niż było to zimą.
Mimo tego zgiełku spraw, zachęcamy, aby czerpać z każdego wychodzącego słońca jak najwięcej. Im więcej słońca dotrze do naszych organizmów o tej porze roku, tym szybciej obudzimy się z zimowego snu.

Czasami patrzymy jak ludzie zasłaniają twarz przed słońcem, zasłaniają okna w piękną pogodę, mimo że nie mają okien naprzeciwko swoich (to wówczas jest zrozumiałe). Ukrywają się przed słońcem, którego w całym roku jest tak mało, że aż grzech od tego słońca uciekać.
My żyjemy odwrotnie. Uwielbiamy słońce wpadające do domu, słońce świecące prosto w twarz kiedy idzie się chodnikiem, albo kuliste zachodzące słońce na które możemy patrzeć z samochodu pokonując długą trasę.
To ze słońca czerpiemy energie, a kiedy go brak, od razu osłabia nam się organizm i zmienia nastrój.

A jak istotne jest słońce w architekturze?
O tym najlepiej wiedzą architekci, architekci krajobrazu, architekci wnętrz, projektanci kierunkowi czy niekiedy także budowlańcy.
Już na studiach programy nauki podkreślają ważność słońca dla ludzi, dla mieszkań, pracy, a nawet komunikacji. Oślepienie słońcem od odbijających się szyb jest niekiedy na tyle niebezpieczne na drodze, że dostrzega się ważność i wartość słońca w otoczeniu.

Dzisiejsze zdjęcia pokazują jak istotne jest planowanie i przemyślenie wszystkich składowych krajobrazu. Gdyby Warsaw Spire w Warszawie było ze sobą połączone, na plac europejski słońce dostawałoby się tylko do południa.
Wpadające zachodzące słońce pomiędzy budynkami nie tylko wygląda imponująco, ale także dostarcza światło słoneczne przed drugą połowę dnia.

A jak to jest z Wami? Lubicie słońce czy o niego uciekacie? Macie lepszy czy gorszy nastrój kiedy na zewnątrz jest słoneczna pogoda?