07.07.2018

relacja z See Bloggers



 Od See Bloggers mijają właśnie 2 tygodnie. W czerwcu tak dużo działo się w naszym życiu, że było pracowni nieco mniej w świecie wirtualnym, ale teraz, w lipcu, zobaczycie co się działo, gdzie byliśmy, co widzieliśmy, co polecamy zobaczyć, gdzie warto się wybrać w te wakacje.
Dzisiaj jednak mała relacja z See Bloggers.


Była to Nasza druga wizyta, więc mamy małe podsumowanie obu wydarzeń.
Osobiście, Nam bardziej podobało się wydarzenie w Gdyni w ubiegłym roku. Może ze względu na lepsze rozmieszczenie pomieszczeń w budynku, może dlatego, że to był nasz pierwszy raz? Może wtedy, że rok temu było wszystko nowe, spontaniczne? Ciężko powiedzieć.
Tym razem wszystkich twórców internetowych było dużo, dużo więcej. Mnóstwo osób będących pierwszy raz, więcej zaproszonych prelegentów, dużo warsztatów, dużo sponsorów, marek, które przygotowały świetne, jakby nie powiedzieć - genialne atrakcje i stoiska, na których pracownia bawiła się wyśmienicie.



W ubiegłym roku nei wiedzieliśmy czego się spodziewać, na wiele rzeczy nie byliśmy przygotowani, a nawet niektórymi rzeczami całkowicie pozytywnie zaskoczeni.
Tegoroczne See Bloggers odbyło się w Łodzi, więc podróż z Warszawy do Łodzi była dla nas znacznie korzystniejsza niż w ubiegłym roku, czyli ze Szczecina do Gdyni.


Jakie marki Pracownia Nowoczesności spotkała na tegorocznym See Bloggers i z jakimi markami się bawiliśmy?
Między innymi: Day Up, Salatino Grall, Pringles, Dr. Oetker, Interdruk, Lego, Adata, Piątnica, PKP Intercity, Mamut, Kontigo, Batiste, Petal Fresh, Seat, Drzwi Porta, Anabelle Minerals, Jogo, Meloradio, Oillan, Twój Styl, Olympus, Accor Hotels, Agata Meble, Lirene, I spot, Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, Influance Me, Beko, Stena Line, Bnk Pekao, Cocio, Red Bull i wiele innych, z którymi Nam niestety nie udało się osobiście porozmawiać czy zapoznać. 
Nigdy nic straconego - co przeznaczone, to Nas nie ominie.
Świetne konkursy i rozmowy za Nami.


Poza samym wydarzeniem, odbyła się także gala, na której rozdano nagrody zatytułowane "Hasztagi Roku", dla najlepszych twórców internetowych.
Pracownia nie uczestniczyła w gali, a jedynie oglądaliśmy rozdanie nagród na filmie udostępnionym w sieci, jednak duża ilość osób, z którymi rozmawialiśmy, była zawiedziona zarówno konkursem jak i wydarzeniem. Wiele osób czuło podział pomiędzy znanymi już twórcami mającymi ogromne zasięgi (co dodatkowo było zaznaczone strefą "VIP"), którzy są znani nie tylko ze swoich blogów czy kanałów, ale także reklam i dużych kampanii, w których biorą udział, od pozostałych twórców. Faktycznie, słuchając tych wypowiedzi również uważamy, że takich podziałów być nie powinno, bo każdy duży był kiedyś mały, a każdy mały będzie kiedyś dużym.


Tyle mówi się, że twórcy się wspierają, że są otwarci, że nie ma w tym świecie podziałów i być nie powinno, a na gali ten podział był mocno odczuwalny. Ponadto w konkursie konkurowały ze sobą strony mało znane, o mniejszych zasięgach, ze stronami/kanałami o zasięgach ogromnych, i tym samym właśnie Ci najwięksi otrzymywali nagrody. Naszym zdaniem również było to mocno niesprawiedliwe, bo znani już wszystkim twórcy powinni mieć osobną kategorie konkursową i konkurować ze sobą. To wygląda bowiem tak, jakby postawić malucha (Fiata 126 P) na linii startu z Ferrari. Kto wygra? Wiadomo - Ferrari. Maluch nawet jakby miał stanąć na głowie nie ma żadnych szans. Podobnie było i w tym konkursie. Mimo tego Galowego, Konkursowego niesmaku, wierzymy, że organizatorzy to poprawią i nie będą traktować tych "mniejszych" mniej poważnie, bo nigdy nie wiedzą jaką światową perełkę mogą pominąć.

My we własnym życiu, w biznesie mieliśmy podobne doświadczenia. Niektórzy kontrahenci, kiedy rozpoczynaliśmy swoją biznesową drogę na rynku lokalnym, całkowicie Nas lekceważyła i nie chciała z Nami współpracować. Wystarczyło kilka lat żeby rolę się odwróciły. Po kilku latach kiedy nasze działania rozwinęły się nie tylko na rynek lokalny ale i ogólnopolski, te same firmy wysyłały do Nas maile, że chętnie nawiążą z Nami współpracę. My już nie mieliśmy na to ochoty, bo obraz lekceważenia nas na początku pokazał, że to nie są dobrzy partnerzy do współpracy, ani wtedy kiedy się jest na początku, ani wtedy kiedy staje się wielkim.


Zatem nie róbmy podziałów w środowisku, w którym każdy chce być sobą, każdy jest oryginalny, ale jedni mieli więcej szczęścia, inni mniej, a jeszcze inni ciągle na to szczęście czekają i bardzo ciężko na nie pracują. To bardzo niesprawiedliwe i niestety nie dobrze odbierane.

Ale podsumowując nasze uczestnictwo w wydarzeniu.
W tym roku na See Bloggers jechaliśmy z myślą nawiązania kontaktu z markami i rozdania wizytówek.

Pierwszego dnia mieliśmy na to tylko 3 godziny, a i tak się udało. Większość czasu przeznaczyliśmy jak zawsze na prelekcje, ogrom warsztatów, na które udało nam się dostać zarówno z zapisów, jak i poza nimi (wiele osób zrezygnowało z warsztatów i można było wejść na ich miejsce zupełnie z biegu).

Przejechaliśmy się Seatem - w bardzo nietypowych okolicznościach i było to super przeżycie. Popróbowaliśmy nowych smaków, będąc ciągle w biegu, a przechodząc koło stoisk z markami, marki aż same zatrzymywały Nas, aby wspólnie się pobawić i wziąć udział w konkursie.
Mimo tego, że ostatecznie czujemy jakiś taki dziwny niedosyt, bo nie n wszystkich warsztatach były poruszone odpowiedzi na tytuły tychże warsztatów i nie była to tak szczegółowa wiedza jakiej się spodziewaliśmy i jaką otrzymaliśmy rok wcześniej, to zabawa z markami i wspólnie przeprowadzone rozmowy oceniamy na duży plus.


Mamy nadzieję, że uda Nam się uczestniczyć w wydarzeniu także za rok i zobaczyć co się zmieni, co będzie nowego, jakie kolejne ciekawe atrakcje będą do przeżycia.
A kto wie co się u Nas wydarzy przez ten rok?
Może dzięki Wam, naszym czytelnikom, też zaczniemy należeć do tych "większych"? :)