07.10.2018

Zielone przestrzenie miejskie, wokół osiedli


Kiedy w ostatnich latach, Nasze biuro projektowe Pracownia Aranżacja, projektowała i niekiedy aranżowała otoczenie wspólnot mieszkaniowych i osiedli, najtrudniejszym argumentem do przekazania, zobrazowania, a przede wszystkim przekonania osób, które Nam prace zlecały, był fakt, że rośliny które się nasadza, nie wyglądają tak jak będą wyglądać po roku czy po dwóch. Trudno było uzmysłowić zlecającym, że rośliny nasadzane w określonych odstępach nasadza się po to, aby w momencie kiedy się rozrosną miały nie tyle przestrzeń do wzrostu, ale także wówczas spowodują bujny efekt wizualny jaki oczekuje się od początku.

Nie wspominając o tym, że ten argument nie był tylko jedną składową co do oczekiwanych efektów, innym problemem był fakt, że wspólnoty te przeznaczały tak mały budżet na realizacje, że osiągnięcie w Nim nawet najmniejszego wizualnego efektu było nie do osiągnięcia.

Dzisiaj przedstawiamy Wam otoczenie jednej z dzielnic Warszawy. Miejsca te, tym różnią się od miejsc, które kiedyś projektowaliśmy, że są osoby, które stale je pielęgnują, a przestrzenie projektowane są już na etapie powstawania zabudowy, a nie kilka miesięcy czy lat od wprowadzenia się mieszkańców.
Dzięki temu nie ma konfliktu pomiędzy inwestorem i wykonawcami, a mieszkańcami, którym przy takich założeniach nic nie pasuje, bo każdy z setek mieszkających w budynkach osób, ma własne zdanie na temat przestrzeni, którą codziennie ogląda wchodząc czy wychodząc z domu lub oglądając je przez okna.

Kiedy przestrzenie są projektowane i realizowane na etapie budowy, rośliny mają czas na wzrost, a do momentu wprowadzenia się nowych mieszkańców przechodzą okres zaaklimatyzowania się, odchorowania momentu przeniesienia z innego miejsca i nasadzenia, a także okres wzrostu do rozwoju jako dojrzałe rośliny.
W woj. zachodniopomorskim nigdy nie udało Nam się zauważyć, aby w rozwiązaniach osiedlowych zabudowy wielorodzinnej, od razu przeznaczony byłby budżet na projekt i realizacje otoczenia.
Przeważnie kończy się to ułożeniem najtańszej kostki betonowej i posianiem trawnika. Niekiedy dochodzi do tego kilka sztuk roślin.

Dzisiaj prezentujemy jaki jest efekt roślin po ok. 2 latach, od momentu oddania mieszkań do użytku, czyli wtedy kiedy nasadzenia przewidziane są na etapie budowy. Jeżeli jednak otoczenia budynków wielorodzinnych nie są zagospodarowane, warto zaprojektować i realizować je stopniowo, aż do uzyskania podobnych efektów, a nie realizować całości małymi kosztami.
Dzięki temu uniknie się sporów między mieszkańcami, a efekt będzie podobny do pokazywanego dzisiaj. Sami zobaczcie.